Jesienna bomba witaminowa, czyli rurki z pesto i pomidorami

Dziś znowu zielono, ale i zdrowo. Tym razem proponuję Wam rurki z pełnoziarnistego makaronu z pesto z pietruszki i pomidorkami koktajlowymi. Oczywiście idąc zgodnie z nauką kuchenną mojej mamy i babci, ilość składników „na oko” i do smaku. Do stworzenia tego dania zainspirowała mnie znajoma Pani Agnieszka, za co jestem bardzo jej wdzięczna. Nie byłabym sobą, gdybym nie przerobiła dania po swojemu. Wyszło pysznie, bo nawet mój małżonek zjadł porcję i powiedział, że pyszne – a za zielonym nie przepada. Dodam tylko, że dodanie pomidorków do dania to jego pomysł.

image

Do przyrządzenia tego dania potrzebny jest makaron rurki z pełnego ziarna – gotujemy według przepisu i odsączamy.

Składniki do pesto:
- pół szklanki oliwy z oliwek (może ciut więcej),
- opakowanie łuskanych orzechów włoskich,
- pół pomidora,
- dwie natki świeżej zielonej pietruszki,
- pęczek szczypiorku,
- dwa (można więcej) ząbki średniego czosnku,
- 30 gr sera tartego (ja użyłam ser tarty firmy „Jantar”),
- sól i pieprz do smaku,
- pięć kulek rozmrożonego na patelni szpinaku – gdy się odmrażał, przyprawiłam i polałam oliwą, a następnie wystudziłam.

image

Wszystko dajemy do blendera i miksujemy na gładką masę. Gęstość regulujemy według naszego gustu, dolewając albo wody, albo oliwy. Gdy zrobimy pesto i makaron jest już odsączony z wody, włączamy kuchenkę i stawiamy na niej patelnię, do której wlewamy łyżkę stołową oliwy i wrzucamy makaron. W międzyczasie kiedy makaron zbiera aromaty ciepłej oliwy, kroimy mniej więcej (zależy od ilości makaronu) garść lub dwie pomidorków na ćwiartki i dodajemy do makaronu na patelni. Zwiększamy temperaturę pod patelnią i mieszamy całość aż pomidory zmiękną, ale nie zupełnie. Następnie solimy całość i mieszamy znowu – cały czas patelnia na kuchence. Gdy już prawie wszystko będzie gotowe, zmniejszamy temperaturę i dodajemy pesto (ilość według gustu) do makaronu i pomidorów. Mieszamy tak, by wszystko się połączyło. Taki makaron nakładamy na talerze.

To generalnie naprawdę smaczne, a do tego bardzo zdrowe danie. Taka ukryta bomba witaminowa, która w obecnym okresie – zimnym i mokrym – każdemu wyjdzie na dobre. A więc na zdrowie i smacznego!

image

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *