Deszczowo i orzechowo

Dziś kolejny deszczowy dzień. Lubię taki czas, bo mogę skupić się na tym, co mam do zrobienia w domu. Nie ma wtedy znaczenia czy to pranie, sprzątanie, czy też pomoc dzieciom w lekcjach. Ważny jest spokój który panuje na dworze.

Dziś mąż przyniósł mi z pracy siatkę orzechów włoskich i poprosił o ciasto. Zgodziłam się, jednak nigdy orzechowego ciasta nie robiłam. Połączenie orzechów i ciasta kojarzy mi się z pysznym tortem mojej nieżyjącej już babci Tosi… Nie wiem czy uda mi się je kiedyś powtórzyć.

20170923_161314

Nie ukrywam, że nie była do samego końca zachwycona tym pomysłem, bo zwyczajnie miałam dziś w planie linoryt. No ale cóż – mężowi się nie odmawia, zwłaszcza gdy tak ładnie prosił i zaangażował córki do obierania orzechów.

Oni więc obierali orzechy, a ja opracowywałam recepturę na ciasto.

Składniki:
- 4 ugotowane na twardo żółtka (przetarte przez sitko),
- 240 g cukru,
- 240 g masła,
- 280 g mąki,
- łyżka stołowa cynamonu i imbiru,
- 100 g skórki pomarańczowej,
skórka starta z cytryny średniej wielkości,
- kilka kropel aromatu pomarańczowego,
- łyżeczka proszku do pieczenia.

Nadzienie:
- dżem jagodowy (cały słoiczek),
- 600 g zmielonych orzechów włoskich,
- półtora kieliszka alkoholu (ja dałam Soplicę orzech laskowy),
- 3 jajka.

Oprócz tego:
Polewa – pół kostki margaryny/masła, niecała szklanka gorzkiego kakao oraz kakao dla dzieci typu Puchatek, 3 łyżki cukru i łyżeczka olejku migdałowego, szklanka podsmażonych na patelni orzechów rozdrobnionych tłuczkiem.

20170923_161734

WYKONANIE:
Z mąki, masła, cukru, żóltek i przypraw szybko zagniotłam kruche ciasto. Włożyłam je do lodówki, by się schłodziło. W międzyczasie przygotowałam nadzienie: zmieliłam orzechy (w młynku do kawy) i połączyłam je z dżemem, skórką pomarańczową i alkoholem oraz kilkoma kroplami aromatu pomarańczowego i jajkami oraz cukrem.

20170923_170651

Połowę schłodzonego ciasta cienko rozwałkowałam i położyłam na 3/4 blachy do pieczenia wyłożonej wcześniej folią aluminiową. Następnie na pierwszą warstwę ciasta wyłożyłam nadzienie orzechowe i przykryłam paskami z ciasta, które powstały z drugiej jego części. Całość włożyłam do piekarnika rozgrzanego na 200 stopni na ok 30 minut (patrzyłam aż paski z ciasta się zarumienią).

20170923_161432

Gdy ciasto się piekło, stworzyłam polewę do niego. Do małego garnka włożyłam pół kostki margaryny, prawie całą szklankę gorzkiego kakao i kakao „Puchatek” i dolałam pół szklanki mleka. Wszystko razem zagotowałam i odstawiłam do przestudzenia. Po upieczeniu ciasta przykryłam je polewą, oprószając dodatkowo skruszonymi wcześniej orzechami.

20170923_193516

Po wystudzeniu ciasta, polecam pokroić je na niewielkie kawałki i lekko oprószyć cukrem pudrem.

20170923_202643

Bardzo bałam się, że zepsuję te pyszne składniki jakimi są orzechy. Wyszło jednak pysznie. Polecam każdemu to ciasto i życzę oczywiście smacznego!

20170923_202900

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *